Przed meczem Arsenalu z Sunderlandem Łukasz Fabiański dostał od kibiców „Kanonierów” owację na stojąco – pisze w swoim komentarzu na weszło.com Czesław Michniewicz.
Trener przebywa w Anglii, gdzie obserwuje mecze ligi angielskiej. W sobotę miał okazję obserwować mecz z Sunderlandem na Emirates Stadium. Michniewicza bardzo zbudowała postawa angielskich kibiców.
„Łukasz dostał najgłośniejszą owację ze wszystkich piłkarzy. Kiedy spiker przedstawiał zawodników rezerwowych, po wyczytaniu nazwiska „Fabiański”, ludzie wstali z miejsc i bili brawo. Pokazali, że są z zawodnikiem na dobre i na złe” – czytamy na weszło.com.
Michniewicz porównuje obecną sytuację Łukasza Fabiańskiego do sytuacji Jerzego Dudka sprzed kilku lat, gdy obecny piłkarz Realu grał na Anfield Road. Dudek zawinił przy utracie bramki w prestiżowym meczu z Manchesterem United. Z Liverpoolu odchodził jednak w glorii i chwale po fenomenalnym meczu z Milanem i wywalczeniu Pucharu Mistrzów.
„ileż Jurek błędów popełnił w Liverpoolu, zanim został bohaterem w Stambule?” – pyta Michniewicz. Czy historia Łukasza Fabiańskiego będzie wyglądać podobnie? Oby.
WP.PL / weszlo.com