Bohaterem meczu był Fernando Torres. Hiszpański napastnik dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. W 26. minucie wykorzystał fatalny błąd bramkarza gości i dał otworzył wynik spotkania. Na trzynaście minut przed końcem przeprowadził indywidualną akcję i ustalił wynik spotkania.
Pomiędzy trafieniami Torresa Liverpool jeszcze dwa razy umieścił piłkę w bramce Portsmouth. Na listę strzelców wpisali się kolejno Babel i Aquilani a przy obu golach asystował … Torres. W samej końcówce meczu honorowe trafienie dla gości zaliczył Belhadj.
Dzięki zwycięstwu Liverpool awansował na piąte miejsce w tabeli, wyprzedzając Manchester City. „The Citizens” mają jednak dwa mecze rozegrane mniej niż „The Reds”.
źródło: sport.wp.pl