Jeszcze nigdy w historii żaden zespół nie triumfował w LM dwa razy z rzędu. Wydaje się, że mistrzowie Hiszpanii są na najlepszej drodze do tego sukcesu – są drudzy w lidze hiszpańskiej (ustępują Realowi Madryt gorszym bilansem goli), a w 1/8 finału wyeliminowali VfB Stuttgart po zwycięstwie 4:0. Kluczem do ich sukcesów jest fenomenalna dyspozycja skrzydłowego Lionela Messiego, który nie tylko strzela „jak na zawołanie”, ale też świetnymi podaniami obsługuje kolegów.
Na występy w barwach „Kanonierów” liczyć będzie bramkarz reprezentacji Polski Łukasz Fabiański, który w Arsenalu pozostaje jednak rezerwowym. Oczy kibiców zwrócone będą na popisy Cesca Fabregasa. Młody lider Arsenalu jest bowiem przymierzany do gry w… Barcelonie. Podopieczni Arsene’a Wengera są w świetnej formie – awansowali do ćwierćfinału po zwycięstwie nad FC Porto 5:0.
Spotkanie będzie rewanżem za finał z 2006 roku, gdy Barcelona wygrała w Paryżu z Arsenalem 2:1. Pierwsze starcie odbędzie się na stanionie Emirates w Londynie.
Niezmiernie ciekawie zapowiadają się również mecze Bayernu Monachium z Manchesterem United. Niemiecki klub ma za sobą kryzys formy z ostatnich miesięcy i będzie groźnym przeciwnikiem dla triumfatorów LM z 2008 roku.
Na zwycięzców tej pary czekać będzie jeden z francuskich klubów – Olympique Lyon lub Girondins Bordeaux. Z kolei Barcelona lub Arsenal zagrają z lepszym z rywalizacji Interu Mediolan z CSKA Moskwa.
źródło: sport.wp.pl