Zaczęło się w niedzielę, gdy z roboty wyleciał Jan Urban. Jeszcze tego samego dnia okazało się, że na razie zastąpi go Stefan Białas. Tego się jednak można jeszcze było spodziewać, bo nazwisko doświadczonego trenera przewijało się wśród ewentualnych następców popularnego Janka. Gdy po tej roszadzie kurz jeszcze na dobre nie opadł, W Gliwicach stołek przewrócił się pod Dariuszem Fornalakiem. Przejął go Ryszard Wieczorek, który do ligi wraca już nie wiadomo który raz.

Potem akcja nabrała już zawrotnego tempa. W poniedziałek tuż przed południem z trenerem Skorżą oficjalnie rozstała się Wisła. Swoją drogą nieźle, pracę stracił opiekun aktualnego lidera (!) i trzeciej drużyny (!), która ciągle ma realne szanse na mistrzostwo. Pozostało więc pytanie: kto za niego? Wiadomość z 17-stej w fotele wbiła wielu.

Wtorkowa prasa… cóż, powiedzieć że zaskoczona to nic nie powiedzieć. „Szokująca decyzja właściciela Wisły Kraków” – grzmi „Przegląd Sportowy”. O „szoku” pisze też „Polska The Times”. „Sensacja” – to już „Dziennik Gazeta Prawna”, a „Super Express” kwituje to swojskim „Ale numer”. Ale jak to? Dlaczego? Kasperczak? Jakim cudem?

„Henri” to przecież trener, który co prawda siedem lat temu wprowadził Wisłę na europejskie salony, ale potem sądził się z nią o prawie milion złotych. I przegrał. O właścicielu klubu Bogusławie Cupiale nie wypowiadał się najmilej, sam miał ponoć nieformalny zakaz wstępu na stadion przy ul. Reymonta. Owszem, to o „kasperczakowej Wiśle” mówi się jako o tej, która w ostatnich latach grała w kraju najlepszą piłkę, jednak to już było naprawdę dawno temu.

- Za poprzednie błędy przepraszam właściciela Bogusława Cupiała, miał prawo mnie zwolnić. Chciałem mu podziękować, że dał mi drugą szansę – kajał się „Henri” na konferencji prasowej. Wyglądało to trochę jakby Kasperczak za ponowny kontrakt zobowiązał się do publicznych przeprosin.

Ponoć bowiem to 64-letni zgłosił swój akces do Wisły, a do pierwszych rozmów doszło po piątkowym meczu z Jagiellonią. Wówczas też o swoim rozstaniu z Krakowem dowiedział się także Maciej Skorża. Wiadomo też, że kontrkandydatem był Niemiec Winfried Schaefer, ale nie porozumiał się odnośnie warunków swojej pracy.

Największym paradoksem całej sytuacji jest to, że nowego trenera Wisły przedstawiał w poniedziałek obecny przewodniczący Rady Nadzorczej Wisły Tomasz Turzański, który to w sądowym sporze Kasperczak – Cupiał jako prawnik reprezentował tego drugiego. I wygrał.

źródło: sport.wp.pl



Author:
Time:
wtorek, Marzec 16th, 2010 at 12:32
Category:
Liga Polska
Comments:
You can leave a response, or trackback from your own site.
RSS:
You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed.
Navigation:

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.