Polonia wydała przed sezonem fortunę na transfery. Jestem ciekaw derbów Warszawy, bo teoretycznie to Legia wzmocniła się najbardziej - powiedział Hubert Kostka.
- Wiem, że jest pan związany z Górnikiem, ale zacznijmy jednak od derbów Warszawy. W pierwszej kolejce Polonia wygrała w Zabrzu i pewnie zrobiła dobre wrażenie?
Hubert Kostka: - Jak na nasze warunki Polonia wydała przed sezonem fortunę na transfery, na pewno może powalczyć o mistrzostwo, ale czy ma skład na europejskie puchary? Wstrzymałbym się z opinią. Jestem ciekaw derbów, bo teoretycznie to Legia wzmocniła się najbardziej.
- Czy jednak powinno w ciągu kilku tygodni wymieniać niemal cały zespół?
- Tu właśnie widzę problem. Skład Legia ma naprawdę mocny, ale jestem zwolennikiem zupełnie innego sposobu budowania drużyny. Sam postępowałem inaczej, tak jak mówił Leo Beenhakker: „Krok po kroku”. (…)
- Ostatnie występy w pucharach czy mecze kadry potwierdzają tezę Dana Petrescu: Polscy piłkarze to lenie, mają słabą mentalność.
- Gadanie. Ja nigdy nie miałem takiego problemu na większą skalę. W latach 80. miałem w Górniku niezwykle utalentowanego piłkarza. Wszyscy chcieli dla niego dobrze, tylko on sam miał zupełnie odmienne zdanie na ten temat. A więc się pożegnaliśmy. Dla mnie problem leniwych piłkarzy nie istniał. Jeśli ktoś nie chciał ciężko pracować, to się mu dziękowało, a na jego miejsce wskakiwał piłkarz, który rozumiał, że praca to podstawa sukcesu. Jeśli znajdzie pan piłkarzy z odpowiednim podejściem, to efekty muszą przyjść.
- A dzisiejszy Górnik? Porażka w pierwszej kolejce nie rokuje najlepiej, a teraz zespół gra kolejny trudny mecz, na wyjeździe z Zagłębiem Lubin…
- Po jednej kolejce nie wyciągajmy wniosków. Tym bardziej, że Górnik przegrał z Polonią, a to jest kandydat do tytułu mistrzowskiego. Tak to widzę, stary zestaw - Wisła, Lech, Legia oraz właśnie Polonia. Reszta będzie walczyła o środek tabeli i utrzymanie. Nie sądzę jednak by Górnik miał z tym jakieś problemy. Uważam, że zostanie w lidze.
Czytaj także na sports.pl: Biją na alarm! Z tą kadrą gorzej już być nie może
Źródła: Przegląd Sportowy