Bwin - zakłady sportowe. Zakłady sportowe z ponad 90 dyscyplin sportowych.

Według mediów Grant ma się w piątek spotkać z prezesem klubu Draganem Djuricem i oficjalnie objąć fotel trenerski.

Poprzednikiem Granta był Aleksandar Stanojevic. Prowadzony przez niego Partizan zdobywał w dwóch poprzednich sezonach tytuł mistrzowski. W ubiegłym roku sięgnął po podwójną koronę, wygrywając także Puchar Serbii. Kierowana przez niego drużyna weszła również do fazy grupowej Ligi Mistrzów, po raz pierwszy od 2003 r.

Stanojevic chciał zrezygnować z prowadzenia Partizana już latem i nawet podał się do dymisji, jednak wycofał się z niej i zadecydował, że pozostanie w klubie do końca sezonu. W grudniu zrezygnował ostatecznie.

Wraz ze Stanojevicem odszedł również skonfliktowany z prezesem dyrektor sportowy mistrza Serbii, były obrońca Schalke 04 Gelsenkirchen i Werderu Brema Mladen Krstajic.

Avram Grant to izraelski trener o polskich korzeniach, którego przodkowie pochodzą z okolic Mławy. Jego największym sukcesem było doprowadzenie Chelsea do finału Ligi Mistrzów w 2008 roku, w którym po rzutach karnych londyński zespół przegrał z Manchesterem United. Następnie prowadził Portsmouth, z którym w 2010 r. dotarł do finału Pucharu Anglii. Nie udało mu się jednak utrzymać klubu w Premier League.

W czerwcu 2010 r. Grant wrócił na ławkę trenerską Premier League, obejmując West Ham United. Jednak w maju 2011 r. popularne „Młoty” – podobnie jak Portsmouth rok wcześniej – spadły do drugiej ligi, a Grant został zwolniony.

Serbskie media spekulują, że Grant miałby zarobić ok. 1,1 mln dolarów za sezon pracy z drużyną. Po zakwalifikowaniu do Ligi Mistrzów, suma ta miałaby wzrosnąć do 1,5 mln.

źródło: sport.interia.pl

Sebastian Boenisch doczekał się. Obrońca po bardzo długiej przerwie spowodowanej kontuzją wrócił do gry. Reprezentant Polski zagrał w sparingowym meczu Werderu Brema z AZ Alkmaar.

Niemiecki zespół wygrał 2:1. Boenisch pojawił się na murawie w 63. minucie. Polak zmienił Clemensa Fritza.

Boenisch wszedł na boisko przy stanie 2:1 dla Werderu. Niemcy przegrywali od 40. minuty, gdy rzut karny wykorzystał Rasmus Elm. Pięć minut później wyrównał Mehmet Ekici, a w 49. minucie drugiego gola dla Werderu strzelił Sebastian Proedl.

Dla Boenischa spotkanie z Alkmaar było pierwszym od września 2010 roku. Po blisko półtora roku przerwy i dwóch operacji kolana obrońca wrócił do gry. Czeka go walka o nowy kontrakt z Werderem (obecny wygaśnie po sezonie) oraz miejsce w reprezentacji Polski na Euro 2012.

źródło: sport.onet.pl

Steven Gerrard przedłużył kontrakt z Liverpoolem. Piłkarz wierzy, że będzie występować w tym zespole do końca kariery. Po jej zakończeniu chce być „ambasadorem” drużyny na świecie.

31-letni Gerrard od początku kariery gra w Liverpoolu, w którym zadebiutował w 1998 roku. Od sezonu 2000/2001 jest podstawowym zawodnikiem. Trzy lata później został kapitanem drużyny.

Z Liverpoolem dwukrotnie zdobył tytuł mistrza kraju, dwa razy Puchar Ligi, Puchar UEFA, a w 2005 roku wraz z Jerzym Dudkiem w bramce triumfował w Lidze Mistrzów.

- Dla mnie klub jest drugim domem. Chcę się z nim związać na dobre i na złe, na zawsze. Mam nadzieję, że po zakończeniu kariery nadal będę z nim związany, widzę siebie w roli ambasadora promującego Liverpool w świecie – powiedział Gerrard po podpisaniu kontraktu, którego wysokości i czasu obowiązywania nie podano.

W tym sezonie Gerrard z powodu kontuzji prawej kostki i operacji pachwiny wystąpił tylko w dziesięciu meczach, ale za to w czterech ostatnich strzelił trzy bramki.

Ostatnią zdobył w środę z karnego, gdy piłkarze Liverpoolu pokonali na wyjeździe Manchester City 1:0 w pierwszym meczu półfinału Pucharu Ligi Angielskiej. Rewanż odbędzie się za dwa tygodnie w Liverpoolu.

źródło: sport.wp.pl

Alexandre Pato chce zostać w obecnym klubie. Brazylijski napastnik zaprzeczył spekulacjom, łączącym go z przejściem do Paris Saint-Germain w specjalnie wydanym oświadczeniu.

- AC Milan oświadcza, że Alexandre Pato pozostanie graczem Rossonerich. Snajper zdecydował się kontynuować swoją zwycięską i pełną sukcesów karierę w Milanie – napisano w oświadczeniu opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej klubu.

- Milan to mój dom i chcę tworzyć jego historię. To dla mnie szczególny dzień. Chciałbym podziękować prezydentowi Berlusconiemu, klubowi i kibicom, którzy zawsze we mnie wierzyli – cytuje słowa Brazylijczyka serwis ACMilan.com.

Oświadczenie pojawiło się jako reakcja na doniesienia francuskiej agencji AFP. Według informacji, kwestia transferu pato do PSG była już tylko kwestią godzin, a łączna suma transferu miała wynieść około 35 milionów euro. Pato w nowym klubie miałby zarabiać od sześciu do siedmiu milionów euro rocznie.

źródło: sport.onet.pl

Roma chce zatrzymać swojego piłkarza, który obok Francesco Tottiego jest symbolem klubu. De Rossi jeszcze nie kwapi się z odpowiedzią na ostatnią ofertę przedłużenia kontraktu, rozważając wyjazd do klubu z zagranicy.

Sergio Berti, agent zawodnika, poinformował niedawno o rozmowach z przedstawicielami Manchesteru City, którzy oferują bajeczny kontrakt. De Rossi w zespole Roberto Manciniego miałby zarabiać 9 milionów euro rocznie.

Do wyścigu po Włocha włączył się też Real. „Królewscy” chcąc przelicytować miliarderów z City rozważają podobno złożenie oferty Romie. 10 milionów euro ma załatwić sprawę, bowiem to ostatnia chwila, aby klub z Stadio Olimpico zarobił na De Rossim.

źródło: sport.wp.pl

Piłka nożna. Scholes zakończył karierę w maju ubiegłego roku i od tego czasu był trenerem rezerw „Czerwonych Diabłów”.

- To fantastyczne, że Paul zdecydował się do nas dołączyć – powiedział menedżer Man Utd Alex Ferguson. – Wspaniale mieć go znowu w zespole.

- Jestem zachwycony tym, że menedżer jest zdania, że wciąż mogę przyczynić się do lepszej postawy zespołu. Nie mogę doczekać się gry. Dam z siebie wszystko, by ten wielki klub odnosił kolejne sukcesy – powiedział weteran.

Scholes nigdy nie opuścił Old Trafford, a od debiutu w 1994 roku zagrał w 676 spotkaniach. 66 razy grał także w reprezentacji Anglii. Dla swojej ojczyzny zdobył 14 bramek, z czego trzy w meczu eliminacji Euro 2000 z Polską na Wembley.

źródło: sport.interia.pl

City zamierza wykorzystać niezbyt dobrą atmosferę, jaka panuje w relacjach piłkarza z Aleksem Fergusonem. Ostatnio menedżer „Czerwonych Diabłów” ukarał gwiazdora za nocne wyjście wraz z Darronem Gibsonem i Jonnym Evansem.

Rooney musiał przekazać 250 tysięcy funtów na cele charytatywne, a także został odsunięty od składu na mecz ligowy z Blackburn Rovers. Drużyna United bez swojego asa sensacyjnie przegrała 2:3.

Według „Sunday Mirror” relacje obu wielkich postaci klubu z Old Trafford są już nie do naprawienia. Kij w mrowisko postanowił włożyć szejk Mansour. Właściciel City zamierza sprowadzić Rooneya za 60 milionów funtów.

Reprezentant Anglii był bliski opuszczenia United już w październiku 2010 roku. Wtedy Alex Ferguson wymógł na władzach United renegocjację kontraktu największej gwiazdy i podwyżkę jego zarobków do 250 tysięcy funtów tygodniowo.

Napastnika United wiąże z klubem czteroletni kontrakt, ale wszystko wskazuje na to, że już wkrótce drogi Rooneya i Fergusona się rozejdą.

Mimo sromotnej porażki w derbach (6:1 dla City) „Czerwone Diabły” tracą do lidera trzy punkty.

źródło: sport.wp.pl

Ireneusz Jeleń dostał szansę wykazania się na szpicy OSC Lille i od razu strzelił dwa gole w meczu Pucharu Francji z Chantilly (Lille wygrało 6:0). Polski napastnik w rozmowie z Michałem Kołodziejczykiem z „Rzeczpospolitej” zapewnił, że to dopiero początek.

Plan Jelenia jest bardzo prosty. – Robert Lewandowski wykorzystał wyjazd na Copa America i kontuzję Lucasa Barriosa. Grał tak, że kiedy Paragwajczyk się wyleczył, trener stawiał już na Roberta. Chcę powtórzyć ten scenariusz – zapowiada piłkarz OSC Lille.

W pierwszym składzie polski snajper zastępuje obecnie Moussę Sowa, który bierze udział rozgrywkach Pucharu Narodów Afryki. – To na pewno ułatwienie, ale jest też presja. To jest ten moment, w którym można wywalczyć miejsce w składzie – stwierdził zawodnik.

Ireneusz Jeleń wierzy, że miejsce w szerokiej kadrze na Euro 2012 ma zagwarantowane, dlatego teraz chce skoncentrować się tylko na klubie.

źródło: sport.onet.pl

Barcelona objęła prowadzenie w 16. minucie po strzale głową Cesca Fabregasa, który po raz dziewiąty w sezonie wpisał się na listę strzelców. Skromną przewagę goście utrzymali do 86. minuty, kiedy – także głową – wyrównał Alvaro Vazquez.

W końcówce emocje sięgnęły zenitu i nie obyło się bez kontrowersji. Najpierw dopatrzył się spalonego, gdy Lionel Messi wychodził sam na sam z bramkarzem gospodarzy, a następnie w ogromnym tłoku w polu karnym Espanyolu nie zauważył, że jeden z jego graczy zagrał piłkę ręką.

Piąty remis „Blaugrany” w sezonie stał się faktem i jej strata to Realu wzrosła do pięciu punktów.

„Espanyol pomaga Realowi” – zatytułowała relację z meczu „Marca”. Gazeta nie miała też wątpliwości, że w końcówce sędzia pomylił się, nie dyktując karnego dla Barcelony.

Prowadzący w tabeli zespół z Madrytu w sobotę odniósł 14. zwycięstwo w sezonie. Na własnym stadionie wygrał z beniaminkiem z Granady 5:1. Kibice na Santiago Bernabeu mogli obawiać się o wynik tylko przez krótko chwilę pierwszej połowy, gdy na gola świetnie spisującego się ostatnio Francuza Karima Benzemy odpowiedział w 22. minucie Mikel Rico.

12 minut później Sergio Ramos dał gospodarzom ponowne prowadzenie. „Jestem szczęśliwy, że dzięki mojej bramce odzyskaliśmy kontrolę nad meczem i wróciliśmy na właściwe tory przed drugą połową” – powiedział Ramos.

W drugiej połowie na listę strzelców wpisali się: Argentyńczyk Gonzalo Higuain, ponownie Benzema oraz Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Ten ostatni z dorobkiem 21 bramek jest na czele klasyfikacji strzelców Primera Division. Z kolei Benzema zdobył 50. i 51. gola w barwach stołecznej drużyny i został najskuteczniejszym Francuzem w jej historii. Zinedine Zidane trafił do bramki rywali Realu 49-krotnie.

- Przy stanie 1:1 przez moment straciliśmy panowanie nad sytuacją na boisku. Nie spodziewaliśmy się, że Granada strzeli nam gola. Ale szybko wróciliśmy do równowagi. Jestem w świetnej formie i mam nadzieję, że tak będzie już do końca sezonu – zaznaczył Higuain, który ma w dorobku 13 trafień.

Po 17 kolejkach „Królewscy” mają w dorobku już 61 goli, co daje im średnią 3,58 na mecz. To ich najlepsze osiągnięcie w historii – w sezonach 1950/51 i 1960/61 zdobyli w tym okresie po 53 bramki. Ekipie trenera Jose Mourinho brakuje 46 trafień do wyrównania rekordu ligi hiszpańskiej, który Real ustanowił pod wodzą Johna Toshacka 22 lata temu.

źródło: sport.wp.pl

Jakub Świerczok tydzień temu został piłkarzem 1.FC Kaiserslautern i ma już za sobą debiut w zespole. Polski napastnik zagrał w sparingowym meczu z KAA Gent, jego drużyna przegrała jednak 1:5.

19-letni zawodnik spędził na boisku całe spotkanie. Jego partnerem w ataku był Dorge Kouemaha.

źródło: sport.onet.pl